Na zabytek maja 2018 r. w Muzeum Archeologicznym w Krakowie wybrana została jedna z najstarszych w Polsce i najstarsza w zbiorach krakowskich bierka szachowa. Jest ona abstrakcyjną figurą króla lub królowej (hetmana). Wycięto ją z poroża (w formę walcowatą) i wygładzono, a w górnej części wyprofilowano. Na boku i wierzchu ozdobiono ornamentem oczkowym (grupy po trzy oczka ułożone w trójkąt), przy podstawie zaś trzema dookolnymi płytkimi żłobkami. Zachowała się w dobrym stanie (niewielkie uszkodzenia powierzchniowe). Ma wysokość 2,8 cm, średnicę także 2,8 cm, a waży 17,3 g. Brak, niestety, danych o pochodzeniu figury. Na podstawie analogii przypuszczać można, iż cieszono się nią podczas gry w wiekach średnich, zapewne w XII lub XIII stuleciu. Jest bardzo dawnym świadectwem przyswojenia sobie przez mieszkańców Polski szachów, które narodziły się półtora tysiąca lat temu w Indiach, a u schyłku I tysiąclecia, za pośrednictwem świata islamskiego, trafiły do Europy. Jest też małym, lecz efektownym śladem zapomnianego rzemiosła rogowniczego. Radosław Liwoch KURATOR CYKLU: Jacek Górski SCENARIUSZ WYSTAWY: Radosław Liwoch OPRACOWANIE GRAFICZNE: Agata Baltyzar FOTOGRAFIE: Agnieszka Susuł REALIZACJA OŚWIETLENIA: Marek Grosse
Timeline Express Announcements
Sierpy i sierpaki – czyli o żniwach w młodszej epoce kamienia
Młodsza epoka kamienia (neolit) to okres, który zaczął się w XI tys. p.n.e. na Bliskim Wschodzie, na terenach dzisiejszego Izraela, Syrii i Palestyny (tzw. Żyzny Półksiężyc). Wtedy udomowiono pierwsze rośliny i zwierzęta – dzikie trawy stały się uprawnymi zbożami, a kozy i owce zaczęły dawać ludziom mleko i wełnę. Człowiek z myśliwego i zbieracza stał się rolnikiem i zaczął osiadły tryb życia. Jest to jedna z największych zmian w historii naszego gatunku i dlatego proces ten bywa nazywany rewolucją neolityczną. Dostatek pożywienia i jego urozmaicenia spowodowało wzrost demograficzny, a wzrastająca liczebnie populacja zasiedlała kolejne obszary. W rezultacie neolityczne wzorce zostały przeniesione przez Bałkany, do pozostałej części Europy. Do Polski przywędrowały wraz z ludnością tzw. kultury ceramiki wstęgowej rytej, w VI tys. p.n.e., z nad środkowego Dunaju przez Bramę…
Ciosła budowniczych domów sprzed 7 tys. lat
Najstarsze przykłady trwałej architektury drewnianej, znanej z terenów południowej Polski, pochodzą sprzed ponad 7 tys. lat. Wiemy o nich dzięki wykopaliskom archeologicznym prowadzonym na wielką skalę w okolicach Krakowa, głównie w związku z budową autostrady A4. Ukryte pod ziemią relikty drewnianego budownictwa z tamtego okresu są liczne. Na polach ornych współczesnych podkrakowskich miejscowości, takich jak Zagórze, Brzezie, Szarów i Targowisko, archeolodzy odkryli i przebadali pozostałości pradziejowych wsi ze śladami tak zwanych długich domów o konstrukcji słupowej. Domy te wznoszono przy użyciu kamiennych cioseł oprawianych w drewniane rękojeści. Wykonywano je techniką gładzenia z amfibolitu – skały metamorficznej. Z uwagi na wartość surowca kamiennego, sprowadzanego nad Wisłę z odległości ponad 400 km (Sudety), ciosła były cennymi i prestiżowymi narzędziami, które po śmierci swego właściciela często trafiały do jego grobu. Ciosła z drewnianym styliskiem i kamiennym ostrzem służyły do precyzyjnych prac ciesielskich. Posługiwano się nimi zarówno w czynnościach codziennych, jak i przy wznoszeniu wielkich konstrukcji mieszkalnych. Po domach sprzed 7 tys. lat zachowały się do dzisiaj tylko te elementy konstrukcji, które niegdyś wkopane były w ziemię. Ciemne ślady po drewnianych słupach i podłużnych jamach budowlanych odkryto tuż pod powierzchnią pól uprawnych m.in. w Brzeziu, pow. wielicki. Nazwę „długie domy” wprowadzono ze względu na rozmiary i funkcję tych budowli. Przy szerokości 6-7 m, ich długość dochodziła do 40 m. W obrysie takiego domu mogłyby się pomieścić 4 współczesne budynki jednorodzinne. Pod jednym dachem zgromadzony był cały dobytek wielopokoleniowej rodziny:…